Strony

środa, 2 kwietnia 2014

Wiosna... taka sama, jak przed laty



- Mamo, czy mogę iść bez kurtki?
Na dworze ziąb, chociaż słonecznie. Ludzie okutani po szyję, a stopień okutania jest wyraźnie zależny od wieku. Niektóre starsze panie nie pożegnały się jeszcze z kożuchami.

- Widziałam przez okno chłopca w krótkim rękawku!
W krótkim rękawku? Wzdrygam się.

Ale lawina wspomnień już ruszyła. Przypomina mi się, jak wracaliśmy z kolegami ze szkoły z kurtkami pod pachą, chociaż kałuże jeszcze ścinał lód. Wszak trzeba było zakląć wiosnę, żeby przyszła na dobre. Czapki i szale ją odstraszają, wiadomo. Czy było nam zimno? Pewnie nie. Słonko grzało, a my nie chodziliśmy równomiernym, dorosłym krokiem, tylko biegaliśmy, goniliśmy się, wspinali na murki…

Ależ było cudownie.

Zdejmuję szalik, rozpinam kurtkę, uśmiecham się do słońca.

- Tak, córeczko, idź bez kurtki.

Przecież już wiosna.

2 komentarze:

  1. Ja ciągle chodzę w kurtce zimowej (bo mi zimno), a eM w samej bluzce (i dalej się poci) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tia. Jeść też mogą ile chcą. Nie ma to jak dziecięcy metabolizm :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...