Strony

niedziela, 1 lutego 2009

Chatka sześciolatka

Proszę, oto przepis (wystarcza na 4 domki):

Składniki:

- 40 herbatników
- 1/4 kg zmielonego białego sera
- 1/2 szklanki cukru pudru
- 1/4 kostki masła
- 1 łyżka kakao
- polewa czekoladowa
- wiórki kokosowe lub posypka do dekoracji

Utrzeć ser, cukier, masło i kakao. Herbatniki smarować masą i składać po dwa w "kanapki", a następnie budować z nich domki, takie jak na zdjęciach. Polać polewą, ozdobić wedle uznania.

Jak ktoś z Was zrobi, proszę o linka do zdjęć z dowodem rzeczowym :)
stare komentarze

środa, 28 stycznia 2009

Palce lizać

Staś przyniósł z przedszkola przepis na "chatkę sześciolatka".
Pycha... a jaka świetna przy tym zabawa :)

   

 

  

stare komentarze

wtorek, 20 stycznia 2009

Ile lat ma tata?

Epizod 1.

Danusia:

- Mamo, kocham cię tak bardzo, bardzo mocno, tak mocno.... tyle ile lat ma tata!


Epizod 2.

Ja:
- Stasiu dam ci tyle ciasteczek, ile masz lat.

Staś:
- Dobrze, że tata nie chciał ciasteczek, bo musiałabyś mu dać więcej niż 100!


Mój mąż jest przyzwyczajony do tego, że ludzie dają mu więcej lat niż ma w rzeczywistości. No ale Staś odrobinę przesadził :D

stare komentarze

czwartek, 15 stycznia 2009

Miłość wyższego stopnia

Nie tak dawno zachwycałam się słysząc po raz pierwszy słowo "kocham" z ust Emilki.
Próbowałam powtórzyć to wrażenie, ale przez dłuższy czas w efekcie słyszałam:

- Emi kocha NIE!
- Emi NIE KOCHA!
- NIE KOCHA EMI!!!

Tak więc dałam dziecku spokój... najwyraźniej słusznie.

Pewnego wieczoru usłyszałam:

- Ejoouuu mama!

No cóż, nie od parady jestem już od lat wdrożona w bycie mamą, więc łapię w mig co dziecko do mnie mówi. Otóż to słodkie "ejoouuu" to nic innego jak "ajlowiu", ulubione wyznanie Danusi.

Od tej pory mamy taki rytuał przed zaśnięciem:

Emi:  - Ejouuu mama!
Ja:  - I love you Emi!
Emi  - Kocham...
Ja:  - Kocham...
Emi:  - Pimy...
Ja:  - Śpimy...

Po czym Emi zwija się w kłębuszek i zasypia. A ja jeszcze przez chwilę leżę obok, rozkoszując się jej ciepłem i bezwarunkową miłością... Tak tylko dzieci potrafią kochać. I mamy :)

stare komentarze

środa, 10 grudnia 2008

Zmiana władzy

Tata, wychodząc do pracy, udziela ostatnich pouczeń dzieciom, zostającym w domu z nianią:

- Dzieci bądźcie grzeczne, słuchajcie cioci Małgosi. Pamiętajcie żeby...
- Cicho tata - przerywa mu Emi. - Pa pa - mówi, czyniąc wymowny ruch rączką.
- Pa pa tato! - dołączają się Staś z Danusią.

I jak w takiej sytuacji zachować twarz i nie parsknąć śmiechem? Ja bym nie wytrzymała :)

stare komentarze

wtorek, 25 listopada 2008

Wieczór jakich wiele

Wczoraj wieczorem asystowałam jak zwykle dzieciaczkom przy zasypianiu. Oczywiście mają wtedy mnóstwo do powiedzenia, przypominają im się jakieś zdarzenia z przedszkola, wypytują się o Mikołaja albo kiedy mają urodziny... pytają o to niemal co dzień :) Stopniowo udaje mi się ich wyciszyć, gdy Danusia, nasz rodzinny strachulec, pyta trwożliwie:

- Mamo a co ja właśnie usłyszałam?
- Danusiu, to przecież pralka... - odpowiadam lekceważąco.
- A co tam jest w tej pralce?
- W pralce piorą się... POTWORY! - mówię grubym głosem. I nie wiem, czy wizja piorących się bestii jest naprawdę taka zabawna, ale wszyscy nagle wybuchamy nieopanowanym śmiechem, a najgłośniej chichra się Emi, która nie ma pojęcia o co chodzi.

Gdy huragan śmiechu w końcu wygasa, ciszę przerywa Emilka wołając:

- Kocham! kocham! kocham!

Sprawia to na mnie ogromne wrażenie, gdyż to słowo słyszę od niej po raz pierwszy. Zaczyna się koncert życzeń, a Emilcia powtarza o nas posłusznie: Kocham mamę, kocham Tasia, kocham tatę, kocham Mamusię (tak w jej ustach brzmi Danusia :D) a my jesteśmy tym zachwyceni.

I wiecie co? Dla takich chwil właśnie żyję. To  się nazywa - szczęście.


stare komentarze
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...