Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dyplom. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dyplom. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 stycznia 2013

Sukesy Ladorusiów

W poprzednim poście wspominałam o szkolnych sukcesach Ladorusiów.

Pierwszy to wyróżnienie Danusi za udział w konkursie kolęd. Śpiewała prześliczną pastorałkę Gawędy pt. Kołacz. Zawsze wzrusza mnie do łez, szczególnie gdy śpiewa ją moje dziecko :) Danusia świetnie sobie poradziła z trudną melodią i jestem z niej bardzo dumna.

Pazurki pomalowane na okoliczność ferii, które właśnie się rozpoczęły.

Natomiast Staś pojechał po całości ;) Pani od przyrody wyznaczyła go do udziału w ogólnopolskim konkursie, organizowanym przez Meditest, na temat zdrowia i jego ochrony, w którym Staś zajął IV miejsce w Polsce! Przyroda to Stasia konik - dużo czyta i ogląda i wszystko zapamiętuje, wykonuje proste eksperymenty i angażuje w nie całą rodzinę.






Przy okazji krótka relacja z Nocy Biologów, w której Staś uczestniczył w ubiegły piątek.
O imprezie dowiedzieliśmy się trochę za późno, bo miejsca na warsztaty dla dzieci klas 0-III były już pozajmowane. Natomiast udało się jeszcze wcisnąć Stasia na "Małą oczyszczalnię" i "Wirtualny las". Aby pocieszyć rozczarowane dziewczynki, jedna z pań zabrała nas do laboratorium i sprezentowała nam rosiczkę w słoiku :)
Gdy odbieraliśmy podekscytowanego Stasia po zajęciach, opowiadał nam, że poznał dwie bardzo sympatyczne osoby: panią Anię - wolontariuszkę, która go zabrała w przerwie do muzeum, aby zagospodarować mu czas.

- A drugi to był pan Paweł, który pomagał mi w zajęciach z oczyszczalni. Przeszliśmy na ty i mówimy do siebie "siema" - relacjonuje Staś.

A propos - dziś WOŚP, więc zaraz biegniemy do miasta, zobaczyć co tam się dzieje z tej okazji.
SIEMA!




niedziela, 1 lipca 2012

Kumulacja

Ostatnio dużo się działo. A wiadomo, że jak dużo się dzieje, to nie ma kiedy o tym pisać. A im więcej się tego zbiera, tym trudniej się za pisanie zabrać. Moja pamięć nie sięga dalej, niż na tydzień wstecz. Dni są tak podobne do siebie, że wszystko się zlewa. A więc chociaż ten ostatni tydzień postaram się streścić.

W niedzielę Danusia miała "medaltesty", czyli roczne zaliczenie pierwszej klasy szkoły tańca. Poszłyśmy tam we trójkę, Staś wolał zostać w domu. Bardzo fajna impreza, miło było popatrzeć, ile frajdy dzieciaki mają z tego tańca. Przy tym to całkiem przyjemne widowisko.
Crazy Frog

Wyginam śmiało ciało

Hip-Hop
Emilka strasznie była rozżalona, że nie może tańczyć z nimi. Była trochę zazdrosna i wpychała mi się w kadr, gdy robiłam zdjęcia. W przerwach wybiegała na parkiet i tańczyła solo :)


  

 Na zakończenie Danusia dostała brązowy medal, za rok będzie srebrny :)




Po południu wybraliśmy się całą rodzinką na spacer do lasu, w okolice pełne stawów i bagien. Wbrew temu, jak to brzmi, okolica była piękna, a spacer bardzo przyjemny.







Jedyne, co mogło przeszkadzać, to dość spora liczba przechodniów, rowerzystów. Widać nie tylko my doceniamy urok tego miejsca.

We środę, Stasia klasa przygotowała pokaz dla rodziców, na zakończenie "pierwszego etapu nauki" - Staś idzie teraz do IV klasy. Ani słowem nie zdradził się, co przygotowują, poprosił tylko o rekwizyty, czyli kapelusz męski i szalik.

Staś grał sąsiada babci Zosi, z opowiadania o budziku :) Poza tym dzieci przygotowały jeszcze inne przedstawienia i piosenki. Kosztowało ich to sporo pracy, ale były bardzo dumne z oklasków na koniec. Ja też byłam bardzo dumna. Nie obyło się bez wzruszeń - zresztą ja tak ostatnio mam, że wystarczy, że dzieci zaczynają śpiewać, mnie od razu ściska w gardle.


Czwartek był dniem bardzo przykrym, przejdźmy więc od razu do piątku, czyli zakończenia roku szkolnego.
Staś był już w roli "absolwenta", podczas uroczystości siedział w pierwszej ławce, nudził się jak mops i nawet nie próbował tego ukryć.


Danusia została wyróżniona, jako wzorowa uczennica. Jestem oczywiście bardzo dumna :)


Staś jest przynajmniej równie zdolny, jak Danusia, ale brak mu ambicji. To znaczy owszem, lubi być najlepszy, ale jedynie wtedy, gdy nie kosztuje to zbyt wiele wysiłku. Zobaczymy, jak to będzie dalej.

W klasie Danusi rozdanie świadectw trwało ze 3 minuty...


...i dzieci pomknęły na wakacje. My przenieśliśmy się do klasy Stasia. Tam pożegnania trwały o wiele dłużej, pełne emocji i wzruszeń.


Wróciliśmy do domu obładowani książkami, dyplomami, świadectwami i innymi pamiątkami. Muszę się pochwalić, że w tym roku ja też zdobyłam dwa dyplomy za współpracę, tak nie do końca zasłużone, ale może uda mi się je odpracować za rok :)

To by było na tyle, w foto-telegraficznym skrócie.

PS. Zaczęły się wakacje, więc w co się właśnie bawią moje dzieci?  W SZKOŁĘ!  :D

wtorek, 16 czerwca 2009

Laureat

Z pewnym opóźnieniem donoszę, iż mój pierworodny synek zajął III miejsce w konkursie grafiki komputerowej, organizowanej przez Przedszkole Nr. 5 w Toruniu :)

Temat prac: "Pocztówka z Europy".
W przypadku Stasia to oczywiście Europa Średniowieczna :D

   

Po rozdaniu nagród odbył się festyn. Dzieci bawiły się znakomicie, ja zresztą też.

   

 

Był teatrzyk, występy zespołów tanecznych, loterie i konkursy, dla zgłodniałych chleb ze smalcem, a dla łasuchów pyszne ciasto, wszystko za darmo albo za symboliczną złotówkę. Nawet pogoda dopisała o tyle, że przez te trzy godziny nie lało, a nawet chwilami przebijało się słońce.
Swoją drogą, czy to nie przesada z tą słotą? Wszak to nie listopad...
stare komentarze
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...