Strony

środa, 13 stycznia 2010

Prosto z Playboy'a

Pora trochę nadrobić zaległości blogowych :)

Zacznę od tego, że na początku grudnia Danusia miała operację migdałków. Wiązało się to z 3-dniowym pobytem w szpitalu, który minął prawie bezstresowo, a następnie z tygodniową rekonwalescencją, podczas gdy obie siedziałyśmy w domu. Nie powiem, było to bardzo miłe. Danusia czuła się bardzo dobrze. Taki dodatkowy "urlop" w okresie przedświątecznym to super sprawa, było trochę czasu na generalne porządki, w czym Danusia bardzo chętnie uczestniczyła - nie przesadzę mówiąc, że wprost wyrywała się do tego. Podczas gdy ja myłam szafki, Danusia szorowała lodówkę. Gdy skończyła, spojrzała na nią z zadowoleniem i powiedziała:

- Nooo teraz nasza lodówka wyglada sexy!

Roześmiałam się i zapytałam, skąd zna to słowo. Jak się  okazało, od starszego brata. Ale nie bardzo wiedziała, co ono oznacza. Spróbowałam jej wyjaśnić o co chodzi, ale nie jest łatwo wytłumaczyć coś takiego pięciolatce... Chyba nie do końca mi to wyszło, gdyż po niedługim czasie również zmywarka była "sexy" :D

Nie zdziwcie się zatem, gdy na rozkładówce w Playboy'u zobaczycie zdjęcia naszej kuchni (oczywiście jeśli ktoś z Was ogląda rozkładówki w Playboy'u  oczko)

sobota, 14 listopada 2009

Biedroneczka

Zostałyśmy z Emilką same na weekend. Emi właśnie przeszła ospę. Jest już wprawdzie zdrowiutka, ale zostały jeszcze liczne kropeczki, które mogłyby odstraszać towarzystwo. Choroba minęła dość spokojnie, obyło się bez gorączkowania. Wprawdzie krostki mocno swędziały, ale Emi nie rozdrapywała ich. Jednak dziś zauważyłam, że manipuluje przy strupku na policzku.

- Mamo, zobacz, ja zdejmę tą kropeczkę.
- Emilko nie ruszaj tego! Jak zdejmiesz, to zostanie ci dziurka, zobacz - ja też mam taką - mówię, pokazując jej ślad na czole. - Jak byłam mała, też byłam chora na ospę i sobie zdrapałam kropeczkę i została mi taka dziurka.
- Moje biedactwo... - mówi Emilka, przytulając mnie i całując mnie w czółko.

To było przemiłe, takie zaskakujące i czułe, aż mi głos odebrało.
W ten sposób niewielki ślad na moim czole zyskał wyjątkowe znaczenie :)

 

Emcia w kropeczki ;)



poniedziałek, 9 listopada 2009

Takie sobie pitu pitu


Z cyklu KULINARIA...


- Mamo, a będzie dziś na obiad zupka?
- A jaką zupkę byś chciała Emciu?
- Pitomolowom....


I wszystko jasne - wszak to ulubiona zupa wszystkich Polaków :P


sobota, 24 października 2009

Toast

Podzielę się z Wami historyjką, jaką słyszałam kiedyś. Jest to wstęp do toastu.

Pewnego dnia pewien człowiek idzie przez park i widzi na ławce chłopaka całującego piękną dziewczynę. "Szczęściarz" - pomyślał i poszedł dalej.
Drugiego dnia przechodząc parkiem widzi tego samego chłopaka, całującego zupełnie innną, acz równie piękną dziewczynę. "A to szczęściarz..." - pomyślał.
Trzeciego dnia, jak się pewnie domyślacie, zobaczył znanego nam już chłopca, całującego się z kolejną pięknością.

A toast brzmi - "Wypijmy za stałość mężczyzn i zmienność kobiet" :)

Tak.... a co to ma wspólnego z Ladorusiami?

Otóż Adrian, kolega Danusi z przedszkola, który niejednokrotnie wyznawał jej miłość, stwierdził ostatnio, że teraz kocha ją "tylko trochę", natomiast "bardzo kocha Konstancję".
Danusia jest z tego powodu trochę markotna... Wcześnie poznała tę słynną męską stałość.

 

stare komentarze

czwartek, 15 października 2009

Nazywam się Morska. Świnka Morska.

Do tej pory dzieci nie poruszały tematu zwierzaka w domu. Stan ten nas - rodziców bardzo cieszył i liczyliśmy na to, że tak pozostanie. Niestety w odwiedzinach u Stasia kolegi - Marcela, dzieci zobaczyły jego świnką morską. No i się zaczęło...
Najbardziej zaangażowała się Danusia, od paru dni wciąż smęci i mendzi, niejednokrotnie wspomagając się krokodylimi łzami.

- Mamusiu, ale JA CHCĘ świnkę morską!
- Danusiu, już o tym mówiliśmy. Jak nauczycie się utrzymywać porządek w swoich pokojach, to uznamy, że można wam powierzyć zwierzątko. Na razie nie ma mowy.
- Ale JA CHCĘ ŚWINKĘ MORSKĄ!!!

I tak w kółko. A z tym porządkiem to różnie bywa... Zdecydowanie niezadowalająco w naszej ocenie. No i trzeba być konsekwentnym.

Wczoraj Danusia popłakiwała z żalu i tęsknoty za własnym zwierzątkiem. Staś postanowił ją pocieszyć i ulepił z plasteliny uroczą morską świnkę, białą w czarne łaty, z różowym noskiem, naprawdę cudnie mu to wyszło. Dziewczynki były zachwycone, zresztą cała trójka chciała się bawić tym zwierzaczkiem. Zbudowali jej domek, przyrządzali zbilansowane posiłki - plastelinowe zboże, plastelinowa sałata, a nawet trochę prawdziwego szczypiorku z mojej kanapki. Jeśli tak będą dbać o żywe zwierzątko, to jestem spokojna - chociaż pewnie szybko im się znudzi...

Pozostaje jeszcze kwestia imienia. Trójka dzieci, to oczywiście trzy propozycje.

Staś: - Nazwijmy ją Pączuś!
Danusia: - Nie, nazwijmy ją Perełka!
Emilka: - Nie, to jest pseciez Molska!

W końcu dzieci doszły do porozumienia i nazwały świnkę Titi Ladorusia.
Staś przygotował jej nawet metryczkę z datą 14 października, aby nie zapomnieć kiedy obchodzi urodziny.

Widzę, że zwierzątko w domu to dobry pomysł, a jeśli przy okazji da się wyegzekwować porządek w pokojach, to już zupełna rewelacja. Oczywiście nie liczę na długotrwały entuzjazm i w efekcie dojdzie mi jeszcze jeden obowiazek, ale widząc jak się dzieciaki zaangażowały w opiekę nad plastelinowym stworzonkiem myślę, że chyba warto spróbować.


PS. Specjalna dedykacja dla Dziadka Stasia, który nie mógł się doczekać kolejnej notki :)

sobota, 29 sierpnia 2009

piątek, 28 sierpnia 2009

...bo fantazja, fantazja...

Staś, jak to bywa u dzieci w jego wieku, ma bardzo bujną wyobraźnię. Rysuje komiksy, wymyśla różne historie, tworzy przedstawienia, do udziału w których wciąga siostry. Ostatnio zrobił wrażenie na wujku Leszku, bawiąc się z nim ludzikami LEGO, obmyślając fantastyczne przygody które ich spotykały.

Wujek postanowił sprawdzić, jak dziecko obdarzone taką fantazją, rozwiąże odwieczny problem, dręczący filozofów i poetów...

- Stasiu, a jak myślisz, co jest po drugiej stronie lustra?

Staś popatrzył na wujka uważnie.

- No jak to co? Ściana.

A więc raczej trzeźwo myślący jest ten mój synek - marzyciel.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...