Weekend który trwa 9 dni, to dopiero coś. W każdym razie ja byłam taką szczęściarą, że zużywając jedyne 3 dni urlopu zdobyłam aż tyle wolnego. Mój mąż musiał w poniedziałek pracować, a Staś i Danusia mieli lekcje, ale od wtorku rodzinny wypoczynek zaczął się na dobre. Ale zacznijmy od początku, czyli od upalnej soboty, kiedy to wybraliśmy się z zaprzyjaźnioną rodzinką na spacer i plac zabaw.
 |
| Michalinka - piratka i reszta dzieciaków |
 |
| Danusia i Emilka wspinają się jak małpki |
 |
| Czpisy i słońce czyli pełnia szczęścia |
Główną atrakcją niedzieli było wesołe miasteczko. Atrakcje raczej średnich lotów, w przeciwieństwie do cen. Ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.
 |
| Danusia na euro-bungee |
 |
| ...tudzież Staś |
 |
| Ulubiona atrakcja Emilki, czyli dmuchany zamek, rozgrzany słońcem |
 |
| Karuzela z kucykami |
Poniedziałek nie wyróżniał się niczym szczególnym, gdyż jak już pisałam, był dla większości z nas dniem roboczym. We wtorek, pierwszy dzień maja, spędziliśmy dzień w osadzie leśnej Barbarka. Był to dzień pełen atrakcji. Zaczęliśmy z grubej rury od parku linowego, uwielbianego przez:
 |
| ...Danusię |
 |
| ...Stasia |
 |
| ...no i proszę bardzo, oto również ich mama, czyli ja ;) |
Nie było mi łatwo się zdecydować, obawiałam się zdziwionych albo rozbawionych spojrzeń, gdy będę kupować bilet dla siebie. Zupełnie niepotrzebnie, obsługa była profesjonalna i nie dała mi odczuć, bym czuła się tam nie na miejscu. Przeżycie jedyne w swoim rodzaju, polecam. A dzieciaki były ze mnie przeokropnie dumne, awansowałam znacznie w rankingu na supermamę!
Później urządziliśmy sobie piknik - pieczony kurczak, sałatki, owoce i owady, na szczęście nie naprzykrzające się jakoś szczególnie. Dzieciaki uwielbiają obiady na trawce, warto było się postarać.
A po południu już tylko pakowanie, bo we środę skoro świt ruszyliśmy w drogę.
Ciąg dalszy nastąpi :)
Ten park linowy na Barbarce to i ja uwielbiam!!
OdpowiedzUsuńJuż z trzy razy byłam :P
Ano, moje dzieci też już 3 razy, a raz zaliczyły Śnieżkę w Kazimierzu. Zaś ja debiutuję ;)
OdpowiedzUsuń